Czyżby miało dojść do hitowej walki?

1 komentarz



Wygląda na to, że wreszcie dojdzie do tak długo oczekiwanej walki przez wszystkich wielbicieli boksu na całym świecie. Floyd Mayweather Jr (47-0, 26 KO) oświadczył, że swoją kolejną walkę stoczy 2 maja, a jego przeciwnikiem będzie Manny Pacquiao (57-5-2, 38 KO).

Spekulacje na temat tej walki zaczęły się dwa tygodnie temu kiedy to 'Pacman' w imponującym stylu pokonał  Chrisa Algieri w Macau. Tym zwycięstwem Filipińczyk wywarł presję na Floydzie i jego ekipie.

Na pytanie, czy w kolejnej walce zmierzy się z  Pacquiao,  Mayweather odpowiedział: "Absolutnie."
Zapytany kiedy odbędzie się ta walka, odparł: 2 maja.

Niepokonany posiadacz mitycznego tytuł najlepszego boksera bez podziału na kategorie stwierdził:
"Ludzie chcą tej walki. Ja jej chce. Jedyną blokadą jest Bob Arum (promotor Pacqiao), ale myślę, iż oboje tego chcemy. Nadszedł więc czas, by to zrobić"


Mayweather przyznał po raz pierwszy, że negocjacje w toku "za kulisami". Twierdzi, iż w przeszłości starał się doprowadzić do tego pojedynku, ale obóz Pacquiao odmawiał.

Szczerze mówiąc ja słyszałem zupełnie coś innego o czym pisałem TUTAJ.

Amerykanin kpi z "Packmana" mówiąc, iż bokser z Filipin jest w trudnej sytuacji po przegranej z  Marquezem i Bradleyem, ponieważ jego pay-per-wiev nie sprzedaje się już tak dobrze i jest zdesperowany.

Sądzicie, że dojdzie do tej walki? A jeśli tak to kto Waszym zdaniem wyjdzie z ringu z podniesioną glową?

1 komentarz :

  1. Nie dojdzie do niej, za duże pieniądze byłby na szali.

    OdpowiedzUsuń

Blogi Sportowe